Przez wiele lat bardzo angażowałam się w swoją pracę. Podejmowałam się nowych zadań, chętnie uczestniczyłam w projektach, szukałam różnych sposobów na usprawnianie pracy. Chodziłam na kursy, szkolenia, czytałam książki. Wszystko to, żeby się wykazać i pokazać swoją wartość. W pewnym momencie zauważyłam jednak, że praca nie daje mi już tyle satysfakcji co kiedyś…
Wtedy nie miałam nikogo, kto poprowadziłby mnie za rękę, dlatego chwilę mi to zajęło zanim zrozumiałam czego potrzebuję i jak mogę dopasować swoją pracę do tego kim jestem.
Ale dziś już wiem, że nie liczy się ilość projektów, ilość osób zadowolonych z Twoich wyników, czy nazwa stanowiska. Liczy się to, czy to co robisz ma dla Ciebie sens, czy daje Ci korzyści jakich chcesz dla siebie i czy następnego dnia rano jadąc do pracy zastanawiasz się co ciekawego i wartościowego możesz dziś w pracy zrobić i z kim to zrobisz… Czy może kombinujesz co zrobić, aby więcej się w tej pracy nie pojawić…





